Skip to content

narzucone

Listopad 5, 2016

nie jestem przedstawicielem handlowym żadnej z konkurencyjnych firm, żeby miało mi to coś dać. Też już myślałem o oflagowaniu dachu- ale dom stoi raczej w takim miejscu że nie zrobi to na nikim wrażenia. Miałem też koncepcje wynajęcia tablicy elektronicznej na głównym skrzyżowaniu, ale mój prawnik mi to raczej odradził- ogólnie szkoda nafty i życia. Nie po to człowiek dom buduje- który ma być jego jakimś tam azylem- dawać poczucie bezpieczeństwa, żeby się non stop z jego powodu po sądach szlajać- wcześniej w zasadzie na korytarzach w sądzie spędziłem 3 lata w innych sprawach, więc wiem że nie jest to najprzyjemniejszy sposób rozwiązywania konfliktów. Na chwilę obecną powiem tylko tyle- jako rada dla następnych którzy by rozważali tego typu pokrycie- wolałbym zwykłą cynkowaną blachę trapezową- którą mógłbym nawet malować co 7-10 lat. Byłoby ciszej, taniej i bezstresowo.
Co do wyborów działki- wiesz, ciężko jest założyć że 30 lat będzie się pracowało w tym samym miejscu, a nawet jeżeli byłoby inaczej to chyba nikt nie buduje domu od nowa co 5 lat za każdym razem jak zmienia pracę. Poza tym była to forma „posagu”- co więcej była nawet idealnie skomunikowana z ówczesną pracą- ale jak wiadomo życie skoryguje nawet najlepsze plany.
Teraz będzie taki mały wywód filozoficzny(może to jakoś dotrze do tych co dopiero zaczynają)
Spójrzcie jaka jest standardowa rola dla faceta w naszym społeczeństwie: drzewo, syn, dom. A jak dom no to przecież wiadomo że trzeba porządnie klimatyzacje – na lata. I problem leży ogólnie w tym że chyba zapominamy o tym że dom buduje się po to żeby mieć gdzie mieszkać z rodziną, tylko czynimy sobie święto z samego faktu budowania. Na ten przykład:mój kolega który powiedzmy jest projektantem automatyki do biurowców itd, zadecydował że jego dom będzie „inteligentny” pod względem instalacji. Zaprojektował wszystko zgodnie ze sztuką, sam wszystko wykonał samemu- no bo przecież jest ekspertem, na samo okablowanie domu wydał 5 razy tyle, co ja na całą instalacje (nie mówiąc już o sterownikach i głównym komputerze). Fajne bylo to, że faktycznie ograniczała go tylko fantazja w tym jak konfigurował reakcje domu, jednak jeszcze bardziej zabawne było jak dzwoniła do niego żona i się pytała jak może zapalić światło w kuchni….. a jak piorun trafił w podstacje, to 2 tygodnie siedzieli przy świeczkach, zanim zciągnięto nowe sterowniki. I każdy z nas pewnie zna podobne historie z pompami ciepła itd….

Ludzie po prostu zamykają się w normach społecznych narzuconych klimatyzacji przez otoczenie, w którym wyrośli i żyją, zamiast spróbować się zastanowić czy są one ok i czy im pasują.

Mam kumpla, który w wieku 22 lat wziął ślub, w wieku 23 lat dwójka dzieci, w wieku 30 lat wybudował dom itd. W okolicach 40’tki nagle dopadła go depresja (kryzys wieku średniego?), a potem zaczęły się inne kłopoty zdrowotne. Gdy już myślał że po nim, wyjechał na kilka tygodni do Azji – zupełnie sam. Zwiedzał, poznawał ludzi, imprezował. Po powrocie okazało się, że diagnoza była „lekko przesadzona” i chyba jeszcze trochę pożyje. Ale ten wyjazd zupełnie go zmienił: Rozwiódł się ze swoją głupią i prostą żoną, sprzedał dom zaczął wieść zupełnie nowe życie.

Nie mówię że trzeba od razu rzucać wszystko, ale ludziom brakuje czasami odwagi by zmienić najprostsze rzeczy a co gorsza, przeciwstawić się oczekiwaniom „społeczeństwa” – czyli rodziny, znajomych, a czasem i własnych planów sprzed lat, które już dawno się zdezaktualizowały.
Zamiast budować relacje międzyludzkie to budujemy nasze domy- twierdze, fortece. A potem okazuje się jak skończymy że nie ma kto w nich mieszkać, bo dzieci się już dawno wyprowadziły- i na koniec zostaniem nam tylko ostatnio wychwalany produkt bankowy jakim jest odwrócona hipoteka- budujemy za dobre domy- bo jak to było chyba w „alternatywy 4” „ten dobry to był za dobry dla nas, bo pewnie ten gorszy byłby lepszy”.
Znakiem obecnych czasów jest to że nie mamy czasu spokojnie porozmawiać ze znajomymi na mieście jak ich spotkamy, bo śpieszymy się żeby spotkać się ze znajomymi na FACEBOOKu.
Każdy z nas budujących w jakiś sposób przypłacił zdrowiem swój dom- uszkodzenia kręgosłupa i wszystkie inne formy dyskopatii to raczej standard. Ja od ciągłego jedzenia w pospiechu i nieregularnie (bo przecież zawsze było coś co trzeba było załatwić, zrobić, kupić, przywieźć , zanim się zrobi coś innego, żeby inni nie musieli czekać z robotą- bo każdy ma chyba manię żeby się wprowadzić na święta…) przypłaciłem tak rozległą przepukliną żołądkową że musiałem być operowany w akademii medycznej rok temu- ale nie ma to być historia o tym co kogo boli. Czekając na operację, leżałem w pokoju z człowiekiem, który pochodził z jakieś wsi z Mazur- całe życie w PGR na ciągniku i w mieszkaniu służbowym. W sumie miał już usuwany kolejny nowotwór, ale mówił że już jest dobrze, dzieci się usamodzielniły, wyprowadziły do siebie, ma z żoną teraz aż 27m2 i renty też starcza.Mówił że byłby szczęśliwy gdyby udało mu się dożyć chociaż do świąt. Jego zabrali pierwszego na operację, i później go już nie widziałem…. Ciężko tutaj polemizować z faktem że powinienem być szczęśliwy z posadzki żywicznej….
A co do błędu w temacie: jestem dyslektykiem i mam na to papier od 20 lat- czyli zanim jeszcze była moda żeby tak nazywać każde leniwe dziecko w szkole.
I tak jako ciekawostkę  klimatyzacje w domu  podam że jeżeli zakładając że dziecko korzysta mniej więcej z 5 % możliwości swojego mózgu, dorosły człowiek mniej więcej z 2%, to dyslektycy korzystają tylko z 1/5 możliwości normalnego człowieka, co daje 0,4%- co pewnie wyjaśnia dlaczego zawsze podejmowałem niewłaściwe decyzje….

podejście

Listopad 5, 2016
tags: ,

To możesz podejść od innej strony. Jeżeli masz pismo od producenta, który stwierdza że na Twoim dachu nie ma wad konstrukcyjnych i wykonawczych, to bardzo skutecznym sposobem jest to, co kilkakrotnie widziałem w branży samochodowej, mam tu na myśli trzy sprawy:

1. Faceta, który zrobił film o jakości swego Porsche, bo salon Porsche przez dwa lata zbywał go z naprawami – poskutkowało natychmiast po opublikowaniu;

2. Faceta z Krakowa, który jeździł po Krakowie dwuletnim Mercedesem ML z wielkimi napisami „Ten Mercedes gnije” i krótkim opisem sprawy na drzwiach. Poskutkowało natychmiast i pokazali go nawet w Wiadomościach TVP.

3. Faceta z Katowic, który po dwóch latach bojów z salonem BMW o naprawę swojego BMW7, stworzył stronę – również skutecznie załatwił tym sposobem sprawę.

4. Czy znana sprawa blogera „Kominka” i McDonalds. W ramach „przeprosin” wysłali go na miesięczną wycieczkę do USA, która kosztowała kupę kasy

W Twoim wypadku możesz po prostu zrobić prostą stronę WWW z nagraniami hałasu jaki wydaje dach (ważne, by były zrobione profesjonalnie) i filmów pokazujących, jak pokrycie pracuje (ta „meksykańska fala” o której wspomniałeś). Jak będą straszyć Cię sądem, to też to publikuj.Tak na szybko nasuwają mi się następujące spostrzeżenia. Wcześniej nie miałeś swojego TV? Działkę wybierałeś na ślepo? Nie analizowałeś kwestii dojazdów? Ile musisz wypić, aby świętować? Wcześniej również byłeś podatny na marketingowe manipulacje? Nie są to pytania złośliwe i nie odbieraj ich negatywnie. Mieszkam jak Ty dosyć daleko od miasta, mam nieskończony całkowicie dom, czasem borykam się z kłopotami technicznymi, finansowo jest tak sobie, ale w życiu nie wróciłbym do bloku! Masz kumulację problemów, pokonaj je choć w części i jak ktoś wspomniał wyżej, wymień zalety posiadania domu. Mogę Ci podać ich mnóstwo. Nie wiem jak zacząć aby było w temacie bo nie mogę absolutnie napisać, że nie lubię swojego miejsca na ziemi ale mój dom wiele mi ”ukradł” więc po części mam do niego żal Chodzi mi o czas poświęcony na budowę. Wiele miesięcy biegania za materiałami budowlanymi i wykończeniowymi; mijanie się z mężem w drzwiach bo każde z nas miało swój przydział obowiązków; niekończące się rozmowy o tym z czego budować, za ile i kto ma to zrobić. Tyle fajnych książek mogłam przeczytać, tyle dobrych filmów zobaczyć a było studiowanie budownictwa i oglądanie pustaków Czuję się okradziona z czasu z najbliższymi.Było też sporo nerwów bo coś poszło nie tak jak powinno. Jesteśmy (my budujący) z reguły bez wykształcenia budowlanego i nie stawiamy już trzeciego domu, więc błędów nie da się uniknąć mimo szczerych chęci. Jak to mówią pierwszy dom buduje się dla wroga itd. Ja staram się teraz ”odzyskać” od tych murów jak najwięcej czego również Tobie życzę mimo wszystkich niedogodności.

Gwarantuję Ci, że jeśli piszesz prawdę, to sprawa zostanie bardzo szybko załatwiona.

sterowanie

Grudzień 14, 2013

Czym jest sterowanie rozmyte? Nigdzie nie mogę znaleźć prostej definicji. Mamy jakieś wejście i wyjście : na wejsciu mamy jakiś sygnał, na wyjsciu np 3 wartości (słaby, średni, silny) . Sterownik dokonuje porównania czy sygnał należy do zbioru słaby , średni lub silny i daje to na wyjscie. Gdzie słaby ma swoj zakres, średni swoj, a silny swoj (np 0-10,10-20,20-30, lub 0-10,5-15,10-20 – zakresy moga na siebie zachodzić) sterowanie rozmyte to takie sterowanie ktore polega na logice rozmytej np. sterujemy cieplem w domu mamy 20 stopni mamy czujniki temp. z rozna waga tzn albo w danym pokoju jest cieplej w sam raz zimniej zimno waga 0,5 cieplo waga0,2 w sam raz waga 0,3 sterowanie odbywa sie w nastepujacy sposob jest cieplej a w innym pokoju jest zimno wygrywa ten ktory ma wieksza wage * ilosc pomiarow jak w wiekszosci jest cieplo to regulator zmniejszy temp itd

Rozmyte to takie, kiedy nie zakładamy sygnału wejściowego jako zero-jedynka (i tu algorytmem np. PID lub „progowym” dochodzimy do wartości zadanej) ale polega na określeniu parametrów wejścia i w porównaniu z bazą (wcześniej określoną) dobieramy sposób sterowania wychodzący z regulatora.
Przykład:
mamy zakres 0-50 st., chcemy osiągnąć 50 st.
badamy punkt w którym jesteśmy;
i np. dla 10 st. – regulator da 50 impulsów, dla 20 st. da 35, dla 30 st. da 15…. nie musi to być funkcja wykładnicza ani liniowa (wynika to z wcześniejszego odniesienia w bazie danych) W praktyce zwykle uzywa sie sterowanie PID. Uzywa sie go tam gdzie musisz dojsc z punktu A do B w jak najkrotszym czasie bez oscylacji. Np. jedna maszyna musi sledzic predkosc drugiej lub chcesz utrzymac stale cisnienie cieczy w rurze zmieniajac przeplyw np. w przypadku nalewania win gazowanych – chce miec cisnienie stale. PID ma takie skladniki jak ten co sie mnozy, ten co sie dzieli, ten co sie dodaje i sprzezenie zwrotne. Znajduje sie te skladniki empirycznie i jeszcze nie widzialem aby to robic obliczajac. Tak przy okazji napisze anegdote: Technik to ten przy którym maszyny działaja i nie wiadomo czemu, inżynier to ten przy którym maszyny nie działaja, ale wiadomo czemu.

napęd

Grudzień 14, 2013

Zamontowałem sobie napęd przesuwny  do dość dużej  bramy o wadze około 400kg.
Brama działa ok, otwiera zamyka, ale niestety nie wiem jakie parametry powinienem ustawić w programowaniu zaawansowanym ( tak by brama latami chodziła dobrze)
W załączniku instrukcja (programowanie zaawansowane zaczyna się na stronie 5)
Mam ustawione parametry fabryczne
Chodzi mi o :
1.Maksymalny moment obrotowy w początkowej fazie ruchu ( ponoć przydatne przy ciężkich bramach, moja waży ~400kg chodzi płynnie, napęd obsługuje do 900kg, aktywować funkcję? w ziemie ciężko mi było ręcznie przesuwać bramę
2. Siła ciągu ( od 1 do 50, 50 to maksymalna, fabrycznie jest maksymalna siła, ale czy w razie czego nie zmiażdży to auta lub człowieka??
3.Funkcja hamowania ( u mnie brama idealnie spowalnia sie i zatrzymuje samoczynnie przed mechanicznym ogranicznikiem wiec chyba standardowe ustawienie jest ok, ale nie wiem co będzie w zimie)
4.Failsafe (chyba to włączę, zawsze to bezpieczniej)
5 oraz 6. Spowolnienie przed wyłącznikami krańcowymi oraz druga funkcja Spowolnienie po wyłącznikami krańcowymi ( Fabrycznie niby obie wyłączone, ale u mnie brama wyrazie zwalnia na jakieś 4-7cm przed końcem i powoli dojeżdża te ostatnie cm, CO ustawić, czy coś zmieniać skoro jeździ i zatrzymuje się dobrze???
7. Czas pracy ( rozumiem że do czasu jaki jest potrzebny bramie na otwarcie/zamknięcie muszę dodać klika (ale nie za dużo) sekund by silnik w razie awarii po tym czasie się zatrzymał a nie spalił? czy czas otwierania/zamykania bramy rożni się w lecie/ziemie? warto podłączyc wyjście 24v i zastosować np listwę LED na każdym ze słupków (np ja dałem na każdym listwę 12V i połączyłem je w szereg… do 24V) co przy standartowym ustawieniu tego wyjścia dało efekt… oświetlenia słupków podczas otwierania i dalej podczas całego otwatcia bramy, oraz migania LED podczas zamykania

wymiennik

Lipiec 8, 2013

Można zrobić kolektory z rur i odessac powietrze. Jezeli wszystko zrobisz poprawnie to na pewna beda dzialac i na pewno beda osiagac wysokie temperatury czynnika. Pytanie tylko po co? Bo ekonomicznie jest to zupelnie nieuzasadnione. Koszt materialow i komplikacjia przy budowie nie zostanie zrekompensowana wiekszymi zyskami energetycznymi z metra kwadratowego. Kolektory próżniowe przewyzszaja plaskie tylko w warunkach słabego nasłonecznienia (pochmurno ) oraz dużej roznicy temperatur (zima). Czyli wtedy kiedy tej energii dochodzi do powierzchni ziemi i tak malo. Za pieniadze ktore wydasz na kolektory prozniowe/materialy na nie, jestes w stanie kupic/wykonac kolektory plaskie ktore na bank! w bilansie rocznym dadza wiecej energii niz prozniowe. Osobiscie gdybym mial jeszcze raz wlasnorecznie robic zestaw to dla 4 osob 10-12m2 panela plaskiego (z rurek PEX i blachy alu) pod katem 70 stopni do poziomu i zbiornik bezcisnieniowy minimum 1000l.

Rzeczywiście to cena samego kolekora – myślałem że zgodnie z tematem chodzi o cenę samego kolektora. Macie racje żę zestaw to już inna bajka. Sam się kiedyś zastanawiałem nad budowa kolektora ze starego okna i kaloryfera ale pomysł jakos samoczynnie umarł.

Najtańszy „kolektor” zrobił mój kuzyn ze zbiornika – starego bojlera -pomalowanego na czarno – latem ciepła woda w każdy słoneczny dzień . Koszt ? cena bojlera 100l na złomie (+spawanie nieszczelności) i pompka wody ze studni załączana ręnie.
Jeszcze pozostaje kwestia absorbera selektywnego bo sama próżnia niewiele da bo bedziesz mial rure ktora promieniuje wkolo cieplem (plaski przynajmniej polowe swojej powierzchni ma otulonej w welnie). W sieci mozna znalezc ciekawe rozwiazanie z rura pozioma jako absorber ktora jest umieszczona w przezroczystej rurze. Odleglosc scianek rur ok 10cm, pomiedzy sciankami jest zwykle powietrze. Calosc obraca sie okolo 1 obrot na sekunde. Sila „odsrodkowa” robi sztuczna grawitacje w kierunku scianek tej przezroczystej rury, gorace powietrze idzie do „gory” czyli przylepia sie do absorbera, znika konwekcja i calosc dziala porownywalnie z rura prozniowa.

funkcjonowanie

Kwiecień 16, 2013

Zastanawiam się, czy państwo polskie w ogóle ma ochotę funkcjonowac; czy Polacy uznają, ze to ma wysoką, najwyższą wartośc, czy tez to wszystko jedno; czy Polacy chcą życ w rzeczywistości, uchwytnej rozumem i zmysłami, czy też już wszystkim się zdaje, że polskie państwo niczym się nie rożni od facebooka i sztucznego świata.
A jeśli się chce zaznac wrażeń panstwa rzeczywistego, to trzeba się wynieśc do Niemiec, Anglii, Danii…
To rozróżnienie ma kapitalne znaczenie. Może to nudne i męczące, życ rzeczywiście i troskac się o rzeczywistą Polskę. Polskę ktoś kiedyś, nawet chyba parę razy odradzal, oswobadzał, ale kiedy to było i właściwie, oraz o co w tym teraz chodzi, to już wcale nie wiadomo.
Zdaje się, że niewielu więcej niż grupka zwyczajnych obywateli, inżynierów, naukowców, nieoczekiwanie dla siebie samych, została wezwana do zbadania koszmarnej katastrofy. Zebrano ich w państwową komisję. Badali, najrzetelniej jak mogli i umieli – i z dobrym skutkiem, tzn. z bardzo rzetelnymi wynikami ukończyli badanie katastrofy. Teraz zas uchodza w oczach prawdziwych, smolenskich polakow, za bandę kmiotków i niemal zdrajcow, bo podpisali sie pod ustaleniami niezgodnymi z „prawdą” o wybuchach i zamachu.
Juz zostalo to wypowiedziane w TVP 1, Juz prezes TVP sie na to zgodzil, juz Piotr Krasko, legl pod tymi tonami kalumni i klamstw.
Polskie panstwo, reprezentowane przez rzad, przez prokurature, przez prezesa TVP jest niemowa, jest sparalizowane, ale nawet chyba niezainteresowane, by bronic nie tylko prawdziwosci ustalen komisji panstwowej, ale takze dobrego imienia ludzi, ktorzy z najwyzszym skupieniem dobrej woli starali sie robic co mozna, i co nie mozna w tych koszmarnych pierowszych dniach po katastrofie i potem – wyjasniajac jej przyczyny.
Panstwo polskie robi wrazenie nie tylko nieobecnego, ale nawet sprzyja szerzeniu lgarstw, poprzez decyzje prezesa Brauna, by pokazac film Gargas i dac piewcom smolenskich lgarstw trybune TV publicznej.
I wlasciwie niemal tylko prof. Artymowicz, sam, z wlasnej inicjatywy, wykonal nie tylko dokladna i rzetelna naukowo analize ostatniego etapu lotu Tupolewa, ale i otwarcie, spokojnie, przekonujaco to w studiu wyjasnial, firmujac to osobiscie, wlasna twarza i dorobkiem. Zrobil to, co powinno bylo robic od pierwszych dni panstwo polskie.
Nie slychac tez powszechnego, stopujacego i rozsadnego glosu polskich naukowcow. Najwidoczniej dlatego, ze prof. Artymowicz pracuje na codzien w Kanadzie – tam gdzie nauka jest bardziej naukowa i stosunki cywilne bardziej cywilne, niz wojenno-kunktatorskie, jak w Polsce.

mocje smoleńskie ostatnio zaczęły wyraźnie słabnąć. Każdy Polak już dawno wyrobił sobie zdanie na temat katastrofy i raczej go nie zmieni, ale z drugiej strony ludzie coraz rzadziej poruszają ten temat w prywatnych rozmowach i internetowych dyskusjach.
Mnie osobiście to cieszy, ale na miejscu Tuska bym się martwił, bo główny (o ile nie jedyny) powód głosowania na PO, czyli strach przed Kaczyńskim, znacznie osłabł. Gdybym był piarowcem Tuska, to też zaleciłbym wyświetlenie filmu Gargas w publicznej TV oraz utworzenie nowej komisji, która będzie „wyjaśniać w mediach przyczyny katastrofy”, czyli podkręcać gasnącą smoleńską histerię, ponieważ „prawdziwych patriotów” i tak nikt nie przekona, że białe jest białe, za to taka komisja może zachęcić Kaczyńskiego do opowiadania jeszcze większych bzdur, co automatycznie podniesie notowania Platformy. To znaczy Tuskowi się wydaje, że podniesie, bo biorąc pod uwagę ostatnie „sukcesy” jego rządu, śmiem twierdzić, że niekoniecznie.
I coz z tego, ze faktow, rzetelnosci naukowej, rzeczywistosci i panstwa polskiego broni profesor Artymnowicz ? On trafia wylacznie do ludzi myslacych. A tych, jak zawsze jest niewielu. Natomiast prezes Braun daje pole „naukowcom smolenskim” – ktorzy wzorem swojego pryncypala mowiacego „wiem, ale nie powiem” – pokazuja w studio wydruki „kupionych na rynku, jak komputer” – ponoc tajnych, ponoć wiarygodnych zdjec z satelity i twierdzących, ze samolot wybuchł, i zrobil to dokladnie tak, jak puszka po coli. A pan redaktor Krasko nie ma juz glowy ani woli, by zakwestionowac te bzdury.
Pan prof., Artymowcz moze dalej mieszkac i pracowac w Kanadzie. Zyje w rzeczywistym kraju i zajmuje sie rzeczywista nauka. Natomiast Polskę można zlikwidowac, oddajac ja do dyspozycji szalencow. Nikomu z zewnatrz znikniecie rzeczywistej Polski nie bedzie przeszkadzac. Raczej wywola to rozumiejace potakiwanie glowami: „ci Polacy tak maja”.

instalacje

Luty 6, 2013

Podłączyłem do układu  klimatyzacji z wyższego mojego postu silnik od wycieraczek samochodowych.
Moim zdaniem idealny mechanizm wykonawczy, bo ma przekładnię ślimakową i duży moment na wyjściu.
Tyle że spalił mi się tranzystor. Widocznie było zbyt duże natężenie – duży pobór tego silnika w porównaniu z pierwszym, który próbowałem – taki od zabawek. Zadaniem kolektorów jest grzać wodę a nie futurystycznie wyglądać .No kolega przekłada wygląd przed grzaniem i owszem tak też można ale to powiedzmy nie sztuka zagrzać czajnik wody jak potrzeba jest wykąpać się kilka osób a tu będzie problem Niestety liczą się m2 solara a tu jest niewiele ich i niestety jest duże rozproszenie bo nie jest łatwo skierować energię tam gdzie się chce . Kolega i tak się przekona że to lipa .Owszem lustra trochę pomagają ale durszlakiem zupy się nie nabierze niestety tak to działa I tu jeszcze dochodzi jedna dodatkowa robota a mianowicie częste czyszczenie luster . Niestety aby utrzymać dużą sprawność trzeba często polerować lustra inaczej kicha . Jest to 1 wielka pomyłka w tej koncepcji . Pomiary były robione na poczatku pazdziernika a w pazdzierniku do 25-ego było mnustwo słońca a wynik mizerny 20-30 C to bardzo cinko w tym okresie 50C powinny zagrzać bojler bez problemu . Te 30C to zwykły panel z grzejnika ciągnie w grudniu . Liczy się temp wody w zbiorniku a nie w panelu
Wymieniłem tranzystor na taki większej mocy tj. BD244C i BD243C.
Tyle że pierwszy silniczek (ten od zabawek) się kręci, a od wycieraczek – coś w nim drży ale ruszyć nie chce.
Co to może być? Więc wcale się takimi bezsensownymi opiniami nie przejmuję. Wiem co mam i to udokumentowane i przetestowane na wiele sposobów. Wystarczy poczytać jego opinie na klimatyzacji „kolektor słoneczny za 1500zł” to się dowiemy że jego kolektory są najlepsze i o dziwo sprawniejsze od oryginalnych a wszystkie inne to stracony czas. Nie ma co. Stu osobom na weselu będzie się podobało ale zawsze jedna się znajdzie i skrytykuje wszystko. Tylko dlaczego odkąd wystawiłem kolektor na forum non stop ktoś pisze na PW i prosi o info jak coś takiego wykonać. Ludziom się to podoba. Nie sztuka zrobić coś co będzie działać i „gracić” dach czy balkon ale sztuka zrobić coś co będzie działać i cieszyć oko. Ja jestem zadowolony że udało mi się coś takiego zbudować. Włożyłem sporo czasu żeby uzyskać taki efekt. Dodam jeszcze jedno. Jakby obok stało 5 oryginalnych to by tak nie cieszyły jak ten co się samemu zbuduje. Teraz tylko czekam na lato żeby i Wam również przedstawić wyniki jak to się będzie sprawowało.